Internet, który mam w domu, nieco mnie denerwuje. Może nie tyle sam Internet, co modem. Bardzo często zrywa połączenia. Wiem, że jestem nieco rozpieszczona łączem, które mam w pracy, ale to tutaj to przegięcie. Wysłanie jakiegoś maila z załącznikiem w postaci filmiku graniczy niemalże z cudem. A w pracy polokowali nam takie przyjemności, jak odbieranie filmików i nie mam wyjścia – muszę robić to w domu. Pewnie, że mogłabym mieć lepsze łącze, ale to kosztuje. Poza tym i tak w tej mojej dzielnicy jest chyba zbyt słaby zasięg. Ciągle muszę monitorować, czy światełko świeci się w sposób ciągły, czy mruga.
A jeśli mruga, to czy mruga na zielono czy na niebiesko. „Masakra jakaś”, jak powiedzieliby bohaterowie „Testosteronu”. W tej chwili mruga sobie na niebiesko, co nie jest jeszcze najgorszym stanem. Ale już mi się nie chce tego włączać. Starczy na dzień dzisiejszy. Może jutro będzie lepsze połączenie i uda mi się w końcu wysłać dwie zaległe wiadomości, które od tygodnia usiłuję wypuścić w świat.
Weekendowe rozmyślania
Podczas tego weekendu oddałam się lenistwu. Wiele osób oddaje się różnym rzeczom tudzież osobom w trakcie dni wolnych, ja więc nie zrobiłam niczego wyjątkowego czy poza przyjętymi normami. W ogóle to uwielbiam ludzi i ich towarzystwo, ale czasem też potrzebuję pobyć tylko i wyłącznie ze sobą i swoimi myślami. Myśli moje w dziewięćdziesięciu procentach krążyły wokół mojego ulubionego kolegi, ale już przyzwyczaiłam się do tego. Jestem ciekawa, kiedy mi to przejdzie, to już trwa bardzo długo. I przeżywam coś takiego po raz pierwszy w życiu. Nie jestem całkiem pewna, ale wydaje mi się, że on również jest troszeczkę opętany myślami o mnie.
Ale z wielu względów musimy się kontrolować i w pewnych obszarach nie możemy wykroczyć poza koleżeństwo. Z jednej strony szkoda, z drugiej zdajemy sobie sprawę, że przekroczenie granic mogłoby oznaczać koniec tej wspaniałej relacji między nami. Przyjaźń damsko-męska to niezwykle ciężka sprawa, wymaga ciągłego nadzoru. Bo prędzej czy później pojawi się chemia, która wiele utrudnia.