Babeczki

Kim lub czym są babeczki? Pytanie to zadałam jak najbardziej prawidłowo, ponieważ słowo to służy do określania zarówno osób, jak i przedmiotów. Zacznę od osób. „Babeczka” to sympatyczne określenie kobiety, nie zawiera w sobie negatywnego ładunku emocjonalnego. Z pewnością nie nazwiemy tak tej przedstawicielki płci pięknej, która nam się naraziła. Kolejne znaczenia charakteryzują przedmioty.

Można tak nazwać małą babkę piaskową lepioną w piaskownicy przez dzieci, bądź ich opiekunów (opiekunowie zwykle udając, iż uczą podopiecznych – sami oddają się swym głęboko skrywanym tęsknotom za beztroską kojarzoną z piaskownicą). Drugim przedmiotem, nazywanym pieszczotliwie „babeczką” jest wypiek. Małe, przepyszne ciasteczko.

I co łączy obiekty tych trzech definicji? Otóż można je wszystkie formować, nadawać im kształty, a efekt końcowy zależy przede wszystkim od wprawnych rąk rzeźbiarza, piekarza czy kogokolwiek, kto podejmie się pracy nad babeczką. Nie należy zapominać, że z czegokolwiek by nie były – są bardzo kruche.


Serwis radkowy

Dzisiaj rozejrzałam się w ofertach pewnego serwisu randkowego. Można się naprawdę nieźle rozerwać przy niektórych anonsach. Szczególnie jeden opis mnie zainteresował, mianowicie “Lubię seks z kobietami w każdej postaci”. I poddałam go pod rozwagę. Przede wszystkim mężczyzna ten szuka większej ilości kobiet do przywołanego przez siebie seksu. Przy dalszych rozważaniach zastanowiłam się, jaką postać może przybrać kobieta (choćby pojedyncza).

Czy chodzi mu o przebieranki? A może także o zwierzęta i przedmioty rodzaju żeńskiego? Na pewno nie wzgardziłby kobietą uwięzioną w ciele mężczyzny. Nie chciałabym przytaczać bardziej drastycznych wizji, niczym z horrorów o Freddy’m Kruegerze, a mianowicie o kobiecie w postaci płynnej czy choćby rozczłonkowanej. Nie posuwając się w tej analizie aż tak daleko ośmielę się stwierdzić, iż formułujący ogłoszenie nie jest typem wybrednym, spotkałby się chętnie zarówno z kościstą anorektyczką, jak i z osobą kształtami przypominającą wieloryba. Dobra, wystarczy tych dywagacji.


Maszyna

Byłam wtedy młodziutką, bo dwudziestotrzyletnią, dość świeżo upieczoną panią inżynier. Pełna ambicji i zapału do podjęcia pracy (oczywiście za super wynagrodzenie godne tak wykształconego umysłu), umieściłam swoje ogłoszenie zwiastujące chęć podjęcia pracy w zawodzie. Ogłoszenie to znalazło się w popularnym magazynie z anonsami różnymi i nawet był odzew. Najciekawszą z propozycji chciałabym teraz przedstawić.

Otóż zadzwonił mężczyzna o przyjemnym i młodym głosie z pytaniem, czy byłabym w stanie zaprojektować maszynę przetwarzającą pył kosmiczny w potrzebne na Ziemi pierwiastki. Co najciekawsze, człowiek ten opowiadał mi o swoim pomyśle bardzo długo, nie zaśmiawszy się ani przez chwilę.

Należy też pamiętać, że w owym czasie połączenia z siecią komórkową były bardzo drogie, mimo to konwersowaliśmy około godziny. Dał mi też czas do namysłu i oddzwonił w umówionym terminie. Nie podjęłam jednak wyzwania, ponieważ ciężko mi było podejść do tej propozycji poważnie, do dziś mam wrażenie, że oboje się dobrze bawiliśmy.


Odpoczynek na placu zabaw

Place zabaw to miejsca przeznaczone dla dzieci. Stworzono je po to, aby dzieci miały możliwość pobawienia się poza domem. W co takie place są wyposażone? Otóż zacznę od piaskownicy. To wydzielone miejsce zawierające piasek o drobnej frakcji, w której dzieci mogą lepić babki, kopać tunele czy budować na przykład zamki. Ponadto na placach zabaw spotyka się różnego rodzaju drabinki, ściany wspinaczkowe, zjeżdżalnie i huśtawki.

Są huśtawki krzesełkowe, w których ruch odbywa się w kierunku zbliżonym do poziomego, a także huśtawki, na których korzystający porusza się w kierunku pionowym, są to tak zwane „koniki”. W tych przeznaczonych dla najmłodszych miejscach nie może zabraknąć ławeczek, na których mogą spocząć rodzice czy opiekunowie. Uważam, że place zabaw są wspaniałym wynalazkiem, ponieważ oprócz zabawy na sprzętach niespotykanych w domach, dzieci mają także możliwość integracji z rówieśnikami. Wspólna zabawa to także nauka zachowań w grupie, takich na przykład jak dzielenie się z innymi różnymi przedmiotami.


Refleksyjny krzyk

To jest krzyk nieszczęśliwego człowieka. Człowieka, który jest inteligentny, nie można mu tego odmówić, jednak jest mistrzem w podejmowaniu decyzji nierozważnych (łagodnie rzecz ujmując). Wyłączywszy w pewnym momencie rozum wpadł w bagno, w które zaczął się pogrążać, ciągnąc za sobą innych. Każdy w swoim życiu na pewno przeżył coś podobnego, mylić się jest rzeczą ludzką. Jednak nadchodzi moment, gdy należy spojrzeć w lustro i umieć przyznać się do błędu.

Nie przed całym światem, nie o to chodzi. Ale przed samym sobą. Ten moment w jego życiu jeszcze nie nastąpił. Póki co zauważył, że zrobił wiele rzeczy źle i że wciąż je robi. Jednak nie ma jeszcze na tyle siły i wewnętrznej odwagi, by powiedzieć sobie „to ja zawiniłem”. W tej chwili obwinia za wszystko i wyżywa się na osobie, którą również skrzywdził.

Przy swoich osobistych niepowodzeniach uderza w nią. Ale ona wie, że on krzyczy. Że on jest na dnie i nie ma koncepcji, jak się wynurzyć. Ale są sytuacje, gdy radzić sobie trzeba samemu i może to już czas, by on się tego nauczył.


Betonowe belki na molo

W przyszłym tygodniu czekają mnie ciekawe badania wytrzymałościowe. Może nie tyle mnie, co betonowych belek. Ja będę obserwatorem i częściowo wykonawcą tych badań. Mamy do przetestowania kilka spoiw do betonu, dlatego też belki zostały poprzecinane na pół i posklejane interesującymi nas spoiwami. Beton był oczywiście kondycjonowany w wodzie przez dwadzieścia osiem dni, posklejane belki muszą odczekać kolejnych siedem dni.
Wyniki wytrzymałości w mega paskalach będą porównywane z wytrzymał ościami belek nieklejonych. Co więcej, przełom belek klejonych po zginaniu nie powinien występować w miejscu spojenia. Zdaję sobie sprawę, że wiele spoiw ma wytrzymałości większe od betonu, jednakże teraz ciężko jest mi wyobrazić sobie to, że spoina pozostanie w całości, a zniszczeniu ulegnie beton.
Tym bardziej, że nacisk będzie kładziony w środku belki czyli tam, gdzie została sklejona. Cóż, przekonam się o tym już w przeciągu kilku dni. Właśnie tego typu ciekawostki urozmaicają moją pracę, którą i tak lubię.


Normalne pożyczki

Kogoś, którego zna się tylko “na dobre”, gdy nie trzeba dzielić z nim życia? Dlatego też była tak wyrachowana robiąc ten bilans. Owszem, lubiła ich, podobali jej się – ale to wszystko. Zrozumiała już wcześniej, że zahormonienia nie należy mylić z zakochaniem, a w zasadzie myli się te pojęcia praktycznie zawsze. Oczywiście historia jej śmiesznego małżeństwa również znacząco wpłynęła na jej postrzeganie romansów.

Sama nigdy w życiu nie zamierzała nikogo nikomu zabrać, ale samo pożyczanie bez wiedzy tamtej strony stawało się dla niej coraz bardziej obrzydliwe. Kiedyś tego nie rozumiała, ale odkąd wie, jak czuje się strona okradziona, nie może przestać się porównywać – bo w czym jest lepsza od tamtej? Tym, że nie jest tak zdesperowana i po trupach nie zamierza dochodzić do celu?

Może to i lepsze faktycznie, ale na szczęście jej sumienie nie akceptowało w stu procentach tego tłumaczenia. Zdawała sobie sprawę z tego, że jeszcze nieraz może skręcić w złą stronę. Ale nie dlatego, że jest taka słaba, biedna i pokrzywdzona, i spragniona ciepła.


Pokrycie dachowe

Pokrycia dachowe, jakie możemy zobaczyć na polskich dachach to przede wszystkim: dachówki ceramiczne, dachówki betonowe, blacho dachówki, gonty tudzież płytki włóknisto cementowe. Spotyka się także dachy wykończone jedynie papą, ale to dotyczy zwykle dachów płaskich. Wykończenie strzechą jest bardzo efektowne, aczkolwiek – co często idzie w parze z efektownością – kosztowne.

Na wielu domach wciąż położone są elementy zawierające azbest, jednak one od dawna są w naszym kraju wycofane ze stosowania. Ja osobiście jestem zwolenniczką dachówki tradycyjnej, szczególnym sentymentem darzę dachówki betonowe. W ofercie wielu producentów znajduje się cała paleta barw tych wyrobów, ponadto istnieje też duże zróżnicowanie ze względu na kształt dachówki.

Myślę, że osoba budująca swój własny, wymarzony dom, może stanąć przed sporym dylematem i dotyczy to zapewne każdego szczegółu wykończenia. Ale oprócz wrażeń estetycznych należy zwrócić uwagę na to, z czego dany element jest wytwarzany i w jakich warunkach – zdrowie ponad wszystko.


Świnia

Jako, że Mors kocha zwierzęta, swoje stadko powiększył o świnię. Jest to ssak z rzędu parzystokopytnych, rodziny świniowatych. Ziemianie hodują te stworzenia dla mięsa, tłuszczu, podrobów (choć nie wiem, co wspólnego ma świnia z drobiem), skóry oraz szczeciny. Mors i ja uwielbiamy świńskie dowcipy, tak więc dostarcza nam ona wiele radości. Kilka razy zdarzyło mu się podłożyć świnię Galaktycznemu Tyranowi, przez co jak zawsze uzyskał nad nim przewagę, ponieważ Tyran się niesamowicie uświnił.

Na Ziemi ludzie często mówią do siebie „Ty świnio”, choć zasadniczo nie są do tego zwierzęcia podobni. Jednak przyznać trzeba, że wielu ludzi pcha się, jak świnia właśnie, do koryta. Ludzie mają różne doświadczenia związane z tym sympatycznym, różowym stworkiem, na podstawie których formułują życiowe prawdy.

Przykładem jest ta, że gdy wpuści się świnię do pałacu, to chlew zrobi. Jeśli chodzi o sprawy intymne świń, to swego czasu słynny był romans świni i żaby. Różowy do zielonego średnio pasuje, ale miłość nie wybiera…


Sauna a prostownica!?

Wczoraj byłam z kolegą na saunie w znanym parku wodnym. Dawno nie korzystałam z tej przyjemności, toteż moja wytrzymałość nie była największa. Ale jestem bardzo zadowolona, że skorzystałam z tego zaproszenia. Sauna to takie pomieszczenie, w którym są utrzymywane szczególne warunki, a chodzi konkretnie o temperaturę i wilgotność powietrza wewnątrz. I można obserwować ciekawe rzeczy, jak na przykład to, że gorąco odczuwa się bardziej przy wysokiej wilgotności, nawet przy niższej temperaturze.

W jednej saunie było około osiemdziesięciu stopni Celsjusza, wilgotność wynosiła tam trzydzieści procent. Ale zdecydowanie trudniej było mi wysiedzieć w pomieszczeniu, w którym było „zaledwie” czterdzieści pięć stopni Celsjusza, za to wilgotność wynosiła tam sto procent. Po sesji wygrzewania należy wziąć bardzo zimny prysznic czy kąpiel, ja jednak nie odważyłam się. Choć swego czasu nie było to problemem –trzeba się po prostu na nowo przyzwyczaić. Bardzo podoba mi się ten sposób na odprężenie się i odstresowanie.


« Starsze Nowsze »