Maszyna

Byłam wtedy młodziutką, bo dwudziestotrzyletnią, dość świeżo upieczoną panią inżynier. Pełna ambicji i zapału do podjęcia pracy (oczywiście za super wynagrodzenie godne tak wykształconego umysłu), umieściłam swoje ogłoszenie zwiastujące chęć podjęcia pracy w zawodzie. Ogłoszenie to znalazło się w popularnym magazynie z anonsami różnymi i nawet był odzew. Najciekawszą z propozycji chciałabym teraz przedstawić.

Otóż zadzwonił mężczyzna o przyjemnym i młodym głosie z pytaniem, czy byłabym w stanie zaprojektować maszynę przetwarzającą pył kosmiczny w potrzebne na Ziemi pierwiastki. Co najciekawsze, człowiek ten opowiadał mi o swoim pomyśle bardzo długo, nie zaśmiawszy się ani przez chwilę.

Należy też pamiętać, że w owym czasie połączenia z siecią komórkową były bardzo drogie, mimo to konwersowaliśmy około godziny. Dał mi też czas do namysłu i oddzwonił w umówionym terminie. Nie podjęłam jednak wyzwania, ponieważ ciężko mi było podejść do tej propozycji poważnie, do dziś mam wrażenie, że oboje się dobrze bawiliśmy.

Ich relacja się zmieni, to na pewno. Chociaż jeszcze nie wiadomo jak, jednak Jadwiga miała nadzieję, że te wspólne miesiące nie zmienią się nagle w nicość. Czas pokaże, teraz on na pewno potrzebuje go dla samego siebie, aby wszystko sobie właściwie poukładać. Jadwiga żałowała, że nie może mu pomóc w żaden sposób. Jedyne co mogła zrobić, to trzymać za niego kciuki. A gdy Albert już wyjdzie na prostą, wtedy się okaże, co będzie dalej.

Chciała, by sytuacja między nimi wróciła do normy, chociaż zdawała sobie sprawę, że ewentualna norma będzie już nieco inna. Póki co cieszyła się z drobnych sygnałów, jakie od niego otrzymywała. Na szczęście aura sprzyjała duchowej regeneracji, słońce działało krzepiąco i wierzyła, że Albert jeszcze pokaże wszystkim swoją wartość.

W tym czasie jej życie się pętliło i rozpętlało – czyli taki standard w życiu Jadwigi. Obecnie zdawała się wkraczać w fazę chęci wewnętrznego poukładania i rozpoczęcia wszystkiego od nowa. Wiedziała już, czego nie chce, a to już jest początek.

« Odpoczynek na placu zabaw Serwis radkowy »