<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>BituPol</title>
	<atom:link href="http://www.bitupol.com.pl/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.bitupol.com.pl</link>
	<description></description>
	<lastBuildDate>Thu, 11 Aug 2011 14:51:11 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.5</generator>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
			<item>
		<title>Wena</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/wena/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/wena/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2011 14:51:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=61</guid>
		<description><![CDATA[Żałuję, że wena mnie opuściła. Pamiętam, jak kiedyś wypełniała mnie energia twórcza. A teraz jej najbardziej potrzebuję właśnie! Teraz, do końca tygodnia powinnam wymyślić super hasło promujące działalność mojej firmy i najlepiej, by zawierało słowo „WODA”. Gra warta świeczki, ponieważ nagrodę główną stanowią trzy tysiące złotych polskich. Konkurencja też niemała, ponieważ ponad dwustu pracowników ma [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żałuję, że wena mnie opuściła. Pamiętam, jak kiedyś wypełniała mnie energia twórcza. A teraz jej najbardziej potrzebuję właśnie! Teraz, do końca tygodnia powinnam wymyślić super hasło promujące działalność mojej firmy i najlepiej, by zawierało słowo „WODA”. Gra warta świeczki, ponieważ nagrodę główną stanowią trzy tysiące złotych polskich. Konkurencja też niemała, ponieważ ponad dwustu pracowników ma szansę na podium.  Myślę o tej wodzie i szukam natchnienia w materiałach z nią związanych. Tlenek wodoru, nasz główny składnik, związek, bez którego nie istniałoby życie na naszej planecie.</p>
<p>I gdzież ten ocean pomysłów? Rzeki haseł prowadzące do morza pieniędzy? Niech zaleje mnie strumień idei, by umysł mój stał się źródłem, z którego powstanie to jedno najważniejsze, zwycięskie hasło. Takie hasło, które wypłynąwszy spod moich palców zaleje podziwem umysły członków jury konkursowego. Hasło, które stanie się jednocześnie źródłem profitów dla mojego pracodawcy. I dla mnie przy okazji rzecz jasna.</p>
<p><span id="more-61"></span>Muszę przyznać, że prawdziwym jest przysłowie niedźwiedzie, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Z jednej strony taka weryfikacja przynosi czasem smutek i łzy, z drugiej zaś pozwala na zupełnie inne spojrzenie na niektóre osoby. I najważniejsze jest, by wyciągać wtedy pozytywne dla siebie wnioski. Że zyskaliśmy na przykład nowego, prawdziwego przyjaciela, a naturalna selekcja wybawiła nas od tych fałszywych. Często dającą siły jest świadomość tego, że można na kogoś liczyć. I jakże z sił tych można opaść gdy okazuje się, jak bardzo byliśmy w błędzie. W każdej dziedzinie życia ważniejsza od ilości jest jakość.</p>
<p>Lepiej mieć jednego, sprawdzonego przyjaciela niż dziesięciu takich, którzy znikają w chwilach, w których najbardziej są potrzebni. Taki jeden przyjaciel potrafi sprawić, że gołymi rękami zaczniemy przenosić góry, a z dziesiątką figurantów nie podniesiemy nawet jednego kamyczka. Szklanka jest zawsze do połowy pełna, choć na pierwszy rzut okaz wydaje się często, że jest pusta.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/wena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oczekiwanie</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/oczekiwanie/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/oczekiwanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2011 14:43:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=59</guid>
		<description><![CDATA[Zrobiło mi się jakoś smutno i muszę sobie z tym poradzić. To nie dołek psychiczny, nie. Ale czasem po prostu mam już dość tej ciągłej walki o wszystko. Chciałabym móc od tego odpocząć. Móc zamknąć przeszłość i całkowicie otworzyć się na przyszłość. Staram się cieszyć bieżącą chwilą, ale czasem dopadają mnie wspomnienia, czy chwile wątpliwości [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Zrobiło mi się jakoś smutno i muszę sobie z tym poradzić. To nie dołek psychiczny, nie. Ale czasem po prostu mam już dość tej ciągłej walki o wszystko. Chciałabym móc od tego odpocząć. Móc zamknąć przeszłość i całkowicie otworzyć się na przyszłość. Staram się cieszyć bieżącą chwilą, ale czasem dopadają mnie wspomnienia, czy chwile wątpliwości odnośnie tego, co będzie. I czuję się w tym wszystkim bardzo samotna. Ale też zdaję sobie sprawę, że nikt mi nie pomoże, tylko ja sama mogę być dla siebie wsparciem. Ludzie mogą mnie wysłuchać, czy nawet pomóc w inny sposób, ale tak naprawdę to ja muszę sobie poukładać to wszystko w głowie.</p>
<p>Życie uczy pokory, cierpliwości, jak nikt inny. Ja już przestałam się stawiać, rzucać niemalże z pięściami na los. Nie tędy droga. I wiem, że przejdę to wszystko, dam radę. Odzyskam z powrotem swoje życie, wierzę w to. Pewnych rzeczy nie przeskoczę, muszę tylko cierpliwie czekać na pozytywny dla mnie finał. Tylko czasem brak pomysłów, skąd czerpać siły. Ale zawsze je znajduję.<br />
<span id="more-59"></span><br />
Pasja Mieczysława</p>
<p>Mieczysław był istną skarbnicą wszelakich utworów muzycznych. Niezależnie od rodzaju muzyki i okresu, z którego utwór pochodził – miało się niemalże stuprocentową pewność, że on będzie go posiadał w swoich zbiorach. I oczywiście dysponował wachlarzem różnych wersji poszczególnych kompozycji – wersje radiowe, akustyczne czy zremiksowane. W pewnym okresie swego bardzo ciekawego żywota był osobą prowadzącą imprezy taneczne, tak więc wykonywał ten zawód kierowany pasją. Pasja ta pochłaniała go do dziś i jego przyjaciele mieli szczerą nadzieję, że coś jeszcze z tym zrobi. Mieczysław jednak nie działa pochopnie i ma pewne plany, do których dąży. Działa rzeczowo i schematycznie, by nie zaniedbać żadnego szczegółu, ponieważ powszechnie wiadomo, że „diabeł tkwi w szczegółach”. I pewnego dnia jeszcze zaskoczy wszystkich, tego był pewien on sam, jak i otaczający go ludzie.</p>
<p>Odniesie sukces, ponieważ każde działanie zrodzone z pasji przynosi taki właśnie efekt. I on to wie, ponieważ jest człowiekiem o bardzo głębokiej mądrości, którą czerpie obserwując otaczający go świat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/oczekiwanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Połączenie</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/polaczenie/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/polaczenie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Aug 2011 14:41:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=55</guid>
		<description><![CDATA[Internet, który mam w domu, nieco mnie denerwuje. Może nie tyle sam Internet, co modem. Bardzo często zrywa połączenia. Wiem, że jestem nieco rozpieszczona łączem, które mam w pracy, ale to tutaj to przegięcie. Wysłanie jakiegoś maila z załącznikiem w postaci filmiku graniczy niemalże z cudem. A w pracy polokowali nam takie przyjemności, jak odbieranie [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Internet, który mam w domu, nieco mnie denerwuje. Może nie tyle sam Internet, co modem. Bardzo często zrywa połączenia. Wiem, że jestem nieco rozpieszczona łączem, które mam w pracy, ale to tutaj to przegięcie. Wysłanie jakiegoś maila z załącznikiem w postaci filmiku graniczy niemalże z cudem. A w pracy polokowali nam takie przyjemności, jak odbieranie filmików i nie mam wyjścia – muszę robić to w domu. Pewnie, że mogłabym mieć lepsze łącze, ale to kosztuje. Poza tym i tak w tej mojej dzielnicy jest chyba zbyt słaby zasięg. Ciągle muszę monitorować, czy światełko świeci się w sposób ciągły, czy mruga.</p>
<p>A jeśli mruga, to czy mruga na zielono czy na niebiesko. „Masakra jakaś”, jak powiedzieliby bohaterowie „Testosteronu”. W tej chwili mruga sobie na niebiesko, co nie jest jeszcze najgorszym stanem. Ale już mi się nie chce tego włączać. Starczy na dzień dzisiejszy. Może jutro będzie lepsze połączenie i uda mi się w końcu wysłać dwie zaległe wiadomości, które od tygodnia usiłuję wypuścić w świat.<span id="more-55"></span></p>
<p>Weekendowe rozmyślania</p>
<p>Podczas tego weekendu oddałam się lenistwu. Wiele osób oddaje się różnym rzeczom tudzież osobom w trakcie dni wolnych, ja więc nie zrobiłam niczego wyjątkowego czy poza przyjętymi normami. W ogóle to uwielbiam ludzi i ich towarzystwo, ale czasem też potrzebuję pobyć tylko i wyłącznie ze sobą i swoimi myślami. Myśli moje w dziewięćdziesięciu procentach krążyły wokół mojego ulubionego kolegi, ale już przyzwyczaiłam się do tego. Jestem ciekawa, kiedy mi to przejdzie, to już trwa bardzo długo. I przeżywam coś takiego po raz pierwszy w życiu. Nie jestem całkiem pewna, ale wydaje mi się, że on również jest troszeczkę opętany myślami o mnie.</p>
<p>Ale z wielu względów musimy się kontrolować i w pewnych obszarach nie możemy wykroczyć poza koleżeństwo. Z jednej strony szkoda, z drugiej zdajemy sobie sprawę, że przekroczenie granic mogłoby oznaczać koniec tej wspaniałej relacji między nami. Przyjaźń damsko-męska to niezwykle ciężka sprawa, wymaga ciągłego nadzoru. Bo prędzej czy później pojawi się chemia, która wiele utrudnia.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/polaczenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wyposażenie kuchni</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/wyposazenie-kuchni/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/wyposazenie-kuchni/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 17 Apr 2010 17:38:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=53</guid>
		<description><![CDATA[W naszej kuchni znajduje się wiele rzeczy. Przede wszystkim kubki – kubki prywatne i takie, które mogą służyć ewentualnym gościom albo tym, którzy ze swych prywatnych kubków w danej chwili skorzystać nie mogą. Są też oczywiście filiżanki dla gości specjalnych, z całym zestawem do podawania kawy czy też herbaty (spodeczki, cukiernica, dzbanuszek na mleczko). Są [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W naszej kuchni znajduje się wiele rzeczy. Przede wszystkim kubki – kubki prywatne i takie, które mogą służyć ewentualnym gościom albo tym, którzy ze swych prywatnych kubków w danej chwili skorzystać nie mogą. Są też oczywiście filiżanki dla gości specjalnych, z całym zestawem do podawania kawy czy też herbaty (spodeczki, cukiernica, dzbanuszek na mleczko). Są też talerze powszechnego użytku – małe i duże, aczkolwiek płaskie. Nie ma talerzy głębokich, ale SA miseczki. Jednak te miseczki są chyba w stu procentach prywatne.</p>
<p>Nie można oczywiście zapomnieć o sztućcach, a mianowicie o łyżeczkach, łyżkach, widelcach i nożach. Tych ostatnich jest dość dużo, aczkolwiek trudno jest trafić na nóż ostry, tych jest zdecydowanie za mało w stosunku do zapotrzebowania. Mamy tez mikrofalówkę, jeszcze nieokiełznaną. Była inna, ale wymieniono nam na nowszy model i wymaga po prostu zapoznania się z nią. Mamy też niedużą lodówkę, z której od czasu do czasu wydobywają się niezbyt przyjemne zapachy psującego się jedzenia, o którym zapomniał właściciel.</p>
<p><span id="more-53"></span></p>
<p>Ile osób jest w podobnej sytuacji, jak teraz ja. A jaka to sytuacja? Otóż toczę walkę z sennością. Co chwila się przeciągam, moje mięśnie domagają się tego. Odprężenia jednak nie starcza im na długo. Oczy są spuchnięte, zaś powieki zdają się przegrywać z grawitacją. Ręce trą twarz, ramiona i kark w celu przywrócenia ich do normalnego, dziennego funkcjonowania. Niektórym na ratunek przychodzi nagły przypływ adrenaliny spowodowany na przykład reprymendą szefa, inni ratują się mocną kawą. Mój stan prawdopodobnie wywołany został tym, że miałam za ciepło w moim pokoju. Oczywista sprawa, że się nie wyspałam, ale bez przesady.</p>
<p>Dlatego też zmniejszyłam sobie moc grzejnika. Gdy jest ciepło, spokojnie i nie ma zbyt wielu zadań do wykonania, wtedy łatwo poddać się senności. A pozostało mi jeszcze ponad sześć godzin pracy, więc powinnam wziąć się w garść i rozruszać umysł. Zapomniałam jeszcze wspomnieć o ziewaniu. Usta otwierają się samoczynnie i na szczęście nie ma w pobliżu kolegów, bo uznaliby to może za prezentację  moich możliwości.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/wyposazenie-kuchni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Klej</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/klej/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/klej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 18 Feb 2010 23:39:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=50</guid>
		<description><![CDATA[Piszę jeszcze w sprawie kontroli kleju do klejenia pianki poliuretanowej. Dopiero jak ją wczoraj dotknąłem i próbowałem rozerwać okazało się, jaka ona jest wytrzymała. Trzeba będzie podwiesić kilkadziesiąt kilogramów, o ile nie kilkaset. A przecież celowym zadaniem tej pianki i kleju jest nie wytrzymałość na rozciąganie, tylko filtrowanie olejów i benzyn. Dlatego uważam, że moglibyśmy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Piszę jeszcze w sprawie kontroli kleju do klejenia pianki poliuretanowej. Dopiero jak ją wczoraj dotknąłem i próbowałem rozerwać okazało się, jaka ona jest wytrzymała. Trzeba będzie podwiesić kilkadziesiąt kilogramów, o ile nie kilkaset. A przecież celowym zadaniem tej pianki i kleju jest nie wytrzymałość na rozciąganie, tylko filtrowanie olejów i benzyn. Dlatego uważam, że moglibyśmy zmienić kryterium na jakie badamy klej. W rozpatrywanym urządzeniu pianka nie podlega rozciąganiu. A dla kleju ważniejsze jest chyba to, czy ma odporność na oleje i benzyny.</p>
<p>Wytrzymałość kleju w sposób, który Pan opisał w załączonej Instrukcji Kontroli Kleju mogę również sprawdzać, ale załóżmy jakąś rozsądną wartość obciążenia. Ponieważ naprawdę nie widzę sensu wieszania na piance dwustu kilogramów, tak jak Pan sugeruje. Tak jak poprzednio proszę Pana o ponowne rozpatrzenie instrukcji do badań. Możemy zaczekać z tym do Pana przyjazdu na audit i może wtedy coś postanowimy, pokażę Panu tę piankę. To krótkie doświadczenie i warto je zobaczyć.<span id="more-50"></span></p>
<p><strong>Urlop Izabeli</strong><br />
Izabela wzięła urlop, całe dziesięć dni roboczych. Zima była w tym roku sroga, a wiadomo, że nasz klimat nie jest naturalnym klimatem dla strusi i struś znosił zimę nie najlepiej. Dlatego też nie wahała się zbyt długo i wykupiła wycieczkę na jedną z wysp Bora Bora. Będą tam sami, nie będzie się musiała obawiać o życie strusia czy odpowiadać na bezsensowne pytania, kim jest ten struś w jej życiu, skoro jeżdżą razem na urlopy. Spakowała dwie walizki – mniejszą ze swoimi rzeczami i większą z rzeczami strusia.</p>
<p>Zamówiła taksówkę, która zawiozła ich na lotnisko. Stanęli w kolejce do odprawy paszportowej. Na szczęście wszystkie formalności załatwiła dużo wcześniej i udało jej się przekonać obsługę lotniska, Straż Graniczną oraz personel pokładowy, by struś leciał razem z nią w biznes klasie. Użyła jednego żelaznego argumentu – że każdy ptak ma prawo do latania! Z początku jej przyjaciel wydawał się być niespokojny, ale wytłumaczyła mu wszystko i zauważyła, że nie przekrzywiał już nerwowo łebka.</p>
<p><strong>Głosy</strong><br />
Słyszę głosy. Nie jeden, pojedynczy głos, a jest ich wiele. Aczkolwiek nie będę szła z tym problemem do psychiatry, ponieważ na to nie ma lekarstwa ani terapii. O, a teraz ucichły. Znaczy korytarz zrobił się pusty. A wcześniej słyszałam glos kolegi idącego korytarzem i prowadzącego jednocześnie rozmowę telefoniczną. Ponadto obok w kuchni grupa osób miała przerwę na drugie śniadanie i przy okazji prowadzili wesołe pogawędki. Zwykle też słyszę zza ścian odgłosy pracujących maszyn, czy to na hali produkcyjnej, czy na zewnątrz. Ale teraz jest zima, dość sroga w dodatku, toteż praktycznie wcale nie ma produkcji, rzadkie są także załadunki.</p>
<p>Na szczęście szum komputera, ale przede wszystkim grające skocznie radio nie pozwalają, bym mogła wsłuchiwać się we wszystkie pojawiające się w zasięgu głosy. A i tak ciężko odgadnąć, kiedy za drzwiami przyczai się jakiś wysoko postawiony przełożony i zaskoczy mnie swoją wizytą. Na szczęście ekran komputera mam tyłem do drzwi, więc to mnie chroni przed zdemaskowaniem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/klej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Włosy, fryzura i depilacja</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/wlosy-fryzura-i-depilacja/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/wlosy-fryzura-i-depilacja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2010 18:38:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=47</guid>
		<description><![CDATA[Z biologicznego punktu widzenia jest to najzwyklejszy nitkowaty twór pochodzenia naskórkowego, czyli wytwarzany przez element skóry.
Występuje niemal na całej skórze, z wyjątkiem kilku miejsc (łatwiej wymienić gdzie nie występują), a przede wszystkim wewnętrznych części dłoni. Pierwotnie służą zachowaniu ciepła ciała i u zwierząt nadal tak jest, lecz u ludzi ta właściwość całkowicie już zaniknęła.
U ludzi [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z biologicznego punktu widzenia jest to najzwyklejszy nitkowaty twór pochodzenia naskórkowego, czyli wytwarzany przez element skóry.<br />
Występuje niemal na całej skórze, z wyjątkiem kilku miejsc (łatwiej wymienić gdzie nie występują), a przede wszystkim wewnętrznych części dłoni. Pierwotnie służą zachowaniu ciepła ciała i u zwierząt nadal tak jest, lecz u ludzi ta właściwość całkowicie już zaniknęła.</p>
<p>U ludzi obecnie włosy mając bardziej właściwości ochronne, szczególnie owłosienie w okolicy genitaliów zwiększają higienę miejsc intymnych. Ponadto włosy mają nadal zastosowanie w doborze naturalnym, szczególnie atrakcyjne włosy ułożone w wymyślną fryzurę mogą wyglądać bardzo atrakcyjnie, o czym współcześnie kobiety bardzo pamiętają.</p>
<p>Z włosami związanych jest kilka ciekawostek, między innymi istota brwi, a właściwie to ich zagadka. Brwi występują jedynie u ludzi i właściwie nie wiadomo do czego służą. Największe zastosowanie zdają się mieć w tak zwanej &#8220;mowie ciała&#8221;, czyli wyrażaniu emocji, w mimice.<span id="more-47"></span></p>
<p><strong>Fryzura</strong></p>
<p>Ludzie najbardziej dbają o włosy głowy. One jako jedyne również zachowują ciepło, bowiem ludziom zazwyczaj nie chce się nosić czapek. Jednak fryzura, bo tak nazywamy układ włosów na głowie, ma inne zalety i funkcje. Służy najczęściej upodobaniu się innym osobnikom. Dlatego należy o nią dbać. Po fryzurze można wiele dowiedzieć się na temat charakteru człowieka!</p>
<p>Przy temacie fryzur ważne jest pojęcie mody, a jest ono dosyć skomplikowane. Jest to w każdym bądź razie okresowe upodobanie do określonych fryzur właściwe dla większej części społeczeństwa. To dosyć skomplikowane bo w różnych kręgach moda jest inna. W niektórych zaś wciąż pozostaje taka sama, a więc rastafarianie zawsze będą nosić dredy, a punkowcy irokezy, skinheadzi &#8211; jak sama nazwa wskazuje &#8211; fryzur nosić nie będą, tylko gołe ogolone głowy.</p>
<p>A jeśli ktoś jest łysy, nie z wyboru, lecz tak już go natura urządziła, to może się ratować perukami. Jest ich spory wybór na rynku. Wiele z nich robionych jest z naturalnych włosów, które ich byli właściciele sprzedali.</p>
<p><strong>Depilacja</strong></p>
<p>Dotyczy szczególnie pań, które dbają o to, aby ich skóra była gładka i by nie przeszkadzały w tym drobne włoski, zwane meszkiem. Zabieg polega na usunięciu owłosienia z ciała. Jest to wymysł dwudziestowieczny, pochodzący ze Stanów Zjednoczonych. Miało to oczywiście związek ze zmianami w modzie, gdzie upowszechniały się coraz bardziej odsłaniające ciało ubrania. W związku z tym zaczęto bardziej przejmować się samym ciałem i wymyślono między innymi depilację. Dopowiedzieć należy, że niejeden amerykański biznesmen zarobił na tym fortunę. Obecnie depiluje się płeć piękna niemal na całym świecie &#8211; niemal ponieważ w niektórych krajach zwyczaj ten się nadal nie przyjął, na przykład we Francji.</p>
<p>Istnieją różne sposoby depilacji włosów. Do nietrwałych należy przede wszystkim golenie, a w tym użycie specjalnej maszynki zwanej depilatorem. Można się również wydepilować trwale metod technologii laserowej lub zabiegów opartych na elektrolizie. Trwałe usunięcie włosów wraz z &#8220;główkami&#8221; nazywa się epilacja i jest również bardzo popularne, chociaż bardziej kosztowne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/wlosy-fryzura-i-depilacja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Meble</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/meble/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/meble/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Jan 2010 19:30:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=45</guid>
		<description><![CDATA[Jakie meble są w mieszkaniu, w którym mieszkam? Oj różne. Są to dwie szafy, stanowiące trwałą zabudowę dwóch pomieszczeń. Mają drzwi przesuwne ozdobione lustrami. Jest tu jedno łóżko, a także rozkładana kanapa narożna. Do kanapy tej komplet stanowią dwie pufy ze zniszczonymi przez koty narożnikami. Jest też stolik, którego blat w większości jest szybą. Mam [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jakie meble są w mieszkaniu, w którym mieszkam? Oj różne. Są to dwie szafy, stanowiące trwałą zabudowę dwóch pomieszczeń. Mają drzwi przesuwne ozdobione lustrami. Jest tu jedno łóżko, a także rozkładana kanapa narożna. Do kanapy tej komplet stanowią dwie pufy ze zniszczonymi przez koty narożnikami. Jest też stolik, którego blat w większości jest szybą. Mam tu także komodę z szufladą, komoda ta przeznaczona jest jako podstawa pod sprzęt elektroniczny.</p>
<p>Ponadto jest komoda z szufladami, półkami odsłoniętymi a także takimi, które zamykane są przeszklonymi drzwiczkami i w środku mają zamontowane nastrojowe oświetlenie (o którym w sumie zapomniałam). Mała szafka nocna także ma dwie szuflady. Najwięcej szuflad ma komoda, która w zasadzie z niczego innego się nie składa.</p>
<p>Biurko komputerowe jest całkowicie niespójne stylowo, jak i ogrodowe, plastikowe krzesło stojące przy tym biurku. Bo wcześniej opisywane meble są drewniane i w kolorze brązowym i są, nieskromnie mówiąc, bardzo ładne. I ciężkie, więc podczas przeprowadzki łatwo nie będzie.</p>
<p><span id="more-45"></span>A po grzybobraniu zaproponowałam mu wycieczkę po ciekawych miejscach naszego regionu. Jako, że byliśmy blisko miejscowości Krokowa, odwiedziliśmy restaurację w tamtejszym pałacu. On skusił się na zupę borowikową oraz pstrąga w warzywach, ja zaś zdecydowałam się tylko na żurek podany w chlebie żytnim. Aczkolwiek pomogłam mu troszeczkę w jedzeniu pstrąga. Jedzenie było bardzo smaczne i był zadowolony. Następnie, po drodze do Trójmiasta, udaliśmy się na spacer wokół zamku Jana III Sobieskiego w Rzucewie.</p>
<p>Zamek jest imponujący i okoliczności przyrody wokół również – piękny park oraz widok na Zatokę Pucką. Zapach zatoki nie wprawił nas w zachwyt, aczkolwiek interesujący jest widok drzew bezpośrednio przy brzegu. Coś takiego charakteryzuje raczej jeziora. Z Rzucewa jadąc zahaczyliśmy również o Pałac Below w Redzie, gdzie również jest restauracja i kawiarnia, aczkolwiek tam nie wstąpiliśmy. Na pewno wycieczka ta byłaby atrakcyjniejsza w sezonie wiosennym, chociaż kolory jesieni i słoneczne niebo także gwarantowały ciekawy klimat.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/meble/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artykuły BHP</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/artykuly-bhp/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/artykuly-bhp/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Dec 2009 14:53:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=43</guid>
		<description><![CDATA[Artykuły BHP &#8211; cóż to jest? Są to artykuły związane z Bezpieczeństwem i Higieną Pracy. Czyli służą temu, by podczas pracy być bezpiecznym i móc utrzymać higienę na należytym poziomie. Jako, że należę do grupy pracowników terenowych, a więc poruszających się w potencjalnie niebezpiecznych regionach i brudzących się, moje nazwisko również znajduje się na liście [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Artykuły BHP &#8211; cóż to jest? Są to artykuły związane z Bezpieczeństwem i Higieną Pracy. Czyli służą temu, by podczas pracy być bezpiecznym i móc utrzymać higienę na należytym poziomie. Jako, że należę do grupy pracowników terenowych, a więc poruszających się w potencjalnie niebezpiecznych regionach i brudzących się, moje nazwisko również znajduje się na liście osób pobierających wspomniane artykuły. I należą do nich: proszek do prania, krem do rąk, pasta do rąk oraz mydło w kostce. To grupa artykułów chemicznych. Jeśli zaś chodzi o odzież ochronną, to przysługuje mi obuwie, koszula, koszulka oraz kurtka.</p>
<p>Kasku nie wymieniłam, ponieważ kask przysługuje tutaj każdemu, nawet jeśli jest to pracownik rzadko opuszczający swoje własne biurko. Oprócz tego mam też specjalne okulary oraz rękawice, zarówno wełniane, jak i gumowe. W szafie mam też kalosze, aczkolwiek jeszcze w nich nie chodziłam. A pewnie nadejdzie taki moment, że i z nich skorzystam. O spodniach nie wspomniałam, ponieważ ciężko na mnie takowe znaleźć… choć jakieś mam.</p>
<p><span id="more-43"></span>Dziś jest piątek, kurs franka podskoczył, co nie wpływa dobrze na wizję mojej przyszłości. Ale dostałam czekoladki i zrobiło mi się miło. Czekoladki te dostałam od kolegi z działu marketingu i liścikiem, bym nikomu nie mówiła. Pewnie sobie teraz myślicie, że jakiś romans wisi w powietrzu. A nie. Po prostu ostatnio kolega zostawił obok pomieszczenia laboratoryjnego wodę mineralną oklejoną firmowym logo.</p>
<p>Duże ilości tej wody, na jakieś targi czy gdzieś. I zadzwonił do mnie, by mnie o tym poinformować, jako że ja tam codziennie bywam. Wtedy mu napomknęłam, żeby mnie nie informował, gdy umieści tam czekoladki, bo mogą zaginąć w tajemniczych okolicznościach. A dziś patrzę do swojej szufladki, a tam przesyłka. Paczka skierowana konkretnie do mnie.</p>
<p>W paczce firmowa siatka, a w siatce czekoladki z naszym logo. I liścik, o którym wspomniałam. Zrobiło mi się bardzo przyjemnie. To koleżeński gest, a lepiej faktycznie nie mówić nikomu, bo wiadomo, ile złośliwych bajek mogą dopowiedzieć wścibskie osoby.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/artykuly-bhp/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wymarzone kozaki!</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/wymarzone-kozaki/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/wymarzone-kozaki/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2009 18:26:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=40</guid>
		<description><![CDATA[Kupiłam sobie te buty, które planowałam. Są to skórzane kozaki rozmiaru trzydzieści pięć. Kosztowały mnie sto czterdzieści dziewięć złotych i dziewięćdziesiąt dziewięć groszy, więc jak na kozaki nie były drogie. Nie mam pewności, że przetrwam w nich zimę, że nie będą marzły mi stopy, ale takie &#8220;przejściowe&#8221; buty też chciałam mieć. Poprzednie wyrzuciłam, ponieważ uległy [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kupiłam sobie te buty, które planowałam. Są to skórzane kozaki rozmiaru trzydzieści pięć. Kosztowały mnie sto czterdzieści dziewięć złotych i dziewięćdziesiąt dziewięć groszy, więc jak na kozaki nie były drogie. Nie mam pewności, że przetrwam w nich zimę, że nie będą marzły mi stopy, ale takie &#8220;przejściowe&#8221; buty też chciałam mieć. Poprzednie wyrzuciłam, ponieważ uległy zużyciu. Były znacznie droższe, bo innego producenta.</p>
<p>I pamiętam dzień, kiedy je kupiłam &#8211; były to mikołajki pięć lat temu. Ten dzień odmienił bardzo moje życie. Rano tamtego dnia miałam jeszcze szanse na normalność, ale cóż &#8211; wieczorem pojawił się mój wtedy przyszły, a teraz przeszły mąż z nowiną, iż jednak chce być ze mną i tylko ze mną. Nie wiem, jak wyglądałoby moje życie teraz, gdyby podjął wtedy inną decyzję.</p>
<p>Patrząc na to, co jest teraz pozostaje mi mieć nadzieję, że uchronił mnie przed czymś znacznie gorszym. Ale cóż… Tamte buty już wyrzuciłam, teraz mam nowe i choć tańsze, są ładniejsze i wygodniejsze. Mam nadzieję, że daleko w nich zajdę.</p>
<p><span id="more-40"></span></p>
<p>Jest taka polska piosenka wychwalająca zalety wczesnego wstawania. Podobno  „dobrze wstać skoro świt”. Sprawdziłam. Słońce dziś pojawiło się w zasięgu wzroku o godzinie szóstej sześć czasu letniego. Świt był zatem po godzinie szóstej. Ciemno i mokro. Dobrze, że chociaż umiarkowanie ciepło. Ja potrzebuję jeszcze co najmniej półtorej godziny snu. Zresztą, to chyba niezupełnie prawda, że świt to pora dnia powiązana ze wschodem słońca.</p>
<p>Mi świt kojarzy się z pierwszymi promieniami słońca, z zaróżowionym niebem. W dniu dzisiejszym jakoś trudno dopatrzyć się naszej gwiazdy na niebie. Nawet o godzinie siódmej pojawiając się w pracy musiałam włączyć światło, bo było ciemno. W taki ciemny i mokry dzień mogłabym wcale nie wstawać.</p>
<p>Tylko pewnie wieczorem bolałaby mnie głowa. W najlepszym razie. W najgorszym – znowu dałyby znać o sobie moje kręgi C5, C6 i C7, nie mogłabym ruszać szyją i bolałaby mnie prawa ręka. To już chyba lepiej z trudem zmusić się do postawienia ciała do pionu, obmyć twarz pod chłodną wodą i wlać w siebie odrobinę gorącej kawy. Witaj nowy dniu!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/wymarzone-kozaki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zamach na grzyby</title>
		<link>http://www.bitupol.com.pl/zamach-na-grzyby/</link>
		<comments>http://www.bitupol.com.pl/zamach-na-grzyby/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 26 Nov 2009 20:16:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>admin</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.bitupol.com.pl/?p=38</guid>
		<description><![CDATA[Obudził go palący głód. Leniwie zsunął stopy na zimną podłogę i zmusił się do przejścia kilku kroków przez ciemny i chłodny korytarz. Otworzył lodówkę. Wnętrze lodówki było ciemne, bo kilka miesięcy temu przepaliła się żarówka. Nic nie zobaczył. Za to poczuł &#8211; w nozdrza buchnął mu obrzydliwy fetor. Zastanowiło go to, ponieważ kilka godzin wcześniej [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Obudził go palący głód. Leniwie zsunął stopy na zimną podłogę i zmusił się do przejścia kilku kroków przez ciemny i chłodny korytarz. Otworzył lodówkę. Wnętrze lodówki było ciemne, bo kilka miesięcy temu przepaliła się żarówka. Nic nie zobaczył. Za to poczuł &#8211; w nozdrza buchnął mu obrzydliwy fetor. Zastanowiło go to, ponieważ kilka godzin wcześniej przecież przygotowywał kolację i nie czuł żadnego przykrego zapachu.</p>
<p>A nic nie powinno się przecież rozłożyć w ciągu tak krótkiego czasu. Zapalił światło i zidentyfikował śmierdzące znalezisko. Był to tak zwany tatar, który jego (jeszcze) żona przygotowała mu na kolację właśnie. Był tym mocno zdziwiony, ponieważ są w trakcie rozwodu i takie odruchy serca są wręcz nienormalne.</p>
<p>Nie zjadł tego, ponieważ nie miał zwyczajnie ochoty na surowe mięso. A ona zadzwoniła spytać, jak mu smakowało i to wydało się jeszcze dziwniejsze. Nagle wszystko nabrało sensu – to przecież jasne jak słońce, że chciała go po prostu otruć! Zimny pot zrosił jego czoło i nie zważając na porę, zadzwonił do swego adwokata.</p>
<p><span id="more-38"></span></p>
<p>W przyszłą sobotę jadę na grzyby. Grzyby jadalne. O ile takie spotkam. Inne skojarzenia z grzybami to: stary grzyb (w sensie zgrzybiały starzec) czy grzybica. To skojarzenia niezbyt przyjemne. Śmierdzące. Zwłaszcza, jeśli chodzi o zgrzybiałych starców z grzybicą, którzy jeżdżą autobusami. Chociaż nie chciałabym sugerować, że zgrzybiali młodzi pachną jakoś lepiej. Ogólnie grzyby jakoś źle się kojarzą.</p>
<p>Weźmy następny przykład – po zalaniu mieszkania przez sąsiada z góry możemy spodziewać się wykwitu grzyba na ścianie czy też suficie. I nawet biorąc pod rozwagę grzyby rosnące w lesie – niemalże każdego roku słyszy się, iż nieostrożni grzybiarze potruli się tymi grzybami, które nieprawidłowo rozpoznali.</p>
<p>Biedne te grzyby w sumie. Bo jakoś nie przychodzi mi żadne skojarzenie, które wzbudzałoby pozytywne uczucia. Ewentualnie grzyby halucynogenne, o ile powodują jakieś przyjemne halucynacje. Chociaż obawiam się, że równolegle dokonują się nieodwracalne zmiany w mózgu, co znowu trudno zaliczyć do pozytywów.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://www.bitupol.com.pl/zamach-na-grzyby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>

