W naszej kuchni znajduje się wiele rzeczy. Przede wszystkim kubki – kubki prywatne i takie, które mogą służyć ewentualnym gościom albo tym, którzy ze swych prywatnych kubków w danej chwili skorzystać nie mogą. Są też oczywiście filiżanki dla gości specjalnych, z całym zestawem do podawania kawy czy też herbaty (spodeczki, cukiernica, dzbanuszek na mleczko). Są też talerze powszechnego użytku – małe i duże, aczkolwiek płaskie. Nie ma talerzy głębokich, ale SA miseczki. Jednak te miseczki są chyba w stu procentach prywatne.
Nie można oczywiście zapomnieć o sztućcach, a mianowicie o łyżeczkach, łyżkach, widelcach i nożach. Tych ostatnich jest dość dużo, aczkolwiek trudno jest trafić na nóż ostry, tych jest zdecydowanie za mało w stosunku do zapotrzebowania. Mamy tez mikrofalówkę, jeszcze nieokiełznaną. Była inna, ale wymieniono nam na nowszy model i wymaga po prostu zapoznania się z nią. Mamy też niedużą lodówkę, z której od czasu do czasu wydobywają się niezbyt przyjemne zapachy psującego się jedzenia, o którym zapomniał właściciel.